Internetowy poradnik

Strona główna > Turystyka > Wybierz odpowiedni tatrzaśki szlak na wakacje

Wybierz odpowiedni tatrzaśki szlak na wakacje

Wtorek 2 lipca 2013, przez natatry

Zbliża się sezon na wyjazdy w Tatry. Wielu już teraz planuje niezapomniane górskie wyprawy.

Co zrobić, aby uniknąć tłoku na szlakach? Od których tras najlepiej trzymać się z dala?

Pierwsza sprawa dla nawet niedoświadczonego turysty wydaje się oczywista – należy wstawać możliwie wcześnie rano przed wyjściem w Tatry. Najlepiej nawet przed wschodem słońca. Nie tylko zobaczymy to przepiękne zjawisko, ale także ustrzeżemy się ścisku. A na „zapomnianych”, mało uczęszczanych trasach możliwe, że nie spotkamy nikogo.

Gdy wyruszymy w góry skoro świt i wrócimy do noclegowni przed 14-15, nie będzie praktycznie szans na to, abyśmy trafili na burzę. Tym bardziej, że np. już w sierpniu pogoda jest ustabilizowana.
Jeżeli jednak jesteśmy strasznymi śpiochami albo zwyczajnie musimy odespać całoroczne poranne zrywy do pracy, polecam wcześniej wspomniane niejako opuszczone ścieżki. Niestety nie jest ich zbyt wiele, a ponadto zdecydowana większość z nich cechuje się małymi walorami widokowymi – jak choćby żółty szlak przez Dolinę Lejową, niebieski z Palenicy Białczańskiej na Rusinową Polanę. Ponadto niebieski na Halę na Stołach. Przy planowania takich wyprawa na pewno przyda się mapa Tatr.

Jakie miejsca najlepiej omijać szerokim łukiem? Przede wszystkim Morskie Oko, do którego asfaltowa droga z Palenicy Białczańskiej prawie zawsze jest pełna ludzi. Lepiej także nie wchodzić na Sarnią Skałę, a zdobywanie Giewontu w wakacje po 12-ej to już całkowite nieporozumienie. Co ciekawe, szlak na Kasprowy Wierch z Kuźnic, choć bardzo popularny, świetnie wszystkim znany, nie jest mocno oblegany. Jak w innych, tak w tym przypadku, łatwo znaleźć logiczne wytłumaczenie – większość „zapalonych turystów” Kasprowego wjeżdża na szczyt kolejką.

Warto wspomnieć, że na dużej części odcinków graniowych zazwyczaj nie ma tłoku. Rzecz jasna, tłoku inaczej rozumianego niż w przypadku tras reglowych albo dolinowych. Są one po prostu na ogół „do przejścia”. Niemniej jednak przestrzegam przed późnym wychodzeniem w najbardziej niebezpieczne partie Tatr. Szczególnie Orla Perć stawia duże trudności przy wymijaniu turystów. Czasem naprawdę łatwo o groźny incydent.