Internetowy poradnik

Strona główna > Kultura > Słońce zachodzi nad drukarnią

Słońce zachodzi nad drukarnią

Czy nowe pisma o kulturze będą drukowane?

Poniedziałek 29 kwietnia 2013, przez pozycjaprosta

Przy każdej zmianie pokolenia pojawia się nowa prasa literacka. Wchodzi na salony, by kilkanaście lat później drukować się już za pieniądze ministerstwa w nakładzie, który wystarcza na rozsyłanie do bibliotek i trzymanie pisma w trzypokojowej redakcji. Czy nowe pisma będą potrzebowały drukarza?

W świecie nowej kultury, kultury internetu, coraz rzadziej sięgamy po czasopisma w ogóle, co tu więc mówić o prasie literackiej? Wiersze kojarzą się jedynie z mordęgą w szkole nawet najświatlejszym spośród światłych i trudno pomyśleć, by kiedykolwiek, jakiekolwiek pismo literackie było sprzedawane w takim nakładzie, który by się opłacał.

Pozostaje więc tak zwane finansowanie z góry, to jest żebranie pieniędzy z najprzeróżniejszych urzędów miasta i centrów kultury, gorączkowe szukanie jakiegoś projektu unijnego, albo druk na koszt lokalnej biblioteki.

Trudno sobie wyobrazić, że współczesne pokolenie piszących zdecyduje się na zostanie tego typu, nieczytelną skamieliną. Już parę lat temu młodzi odkryli śmierć drukarni i coraz więcej wiedzy tego pokolenia pochodzi z internetu.

Ma to swoje dobre strony, bo dziś, żeby publikować literaturę, która zawsze będzie zjawiskiem peryferyjnym, nie potrzebna jest już tania drukarnia lublin. Nie potrzebne jest też żebranie o dotacje. Młoda literatura korzysta z taniego dostępu do domen internetowych, z taniej obsługi serwera.

Co chwila powstają nowe artziny na tablety takie jak "Kofeina", pisma internetowe takie jak "Dworzec Wschodni" czy też portale jak "niedoczytania.pl", albo "dwutygodnik.com". Temu, nowemu pokoleniu, dotacja jest potrzebna najwyżej wtedy, gdy trzeba zapłacić honorarium ważnego i uznanego autora. Wolny dostęp do treści stał się nową wolnością, wolnością wolną od państwowego garnuszka.