Internetowy poradnik

Strona główna > Turystyka > Na Zadni Granat

Na Zadni Granat

Poniedziałek 7 października 2013, przez natatry

Mało popularna jedna z tras prowadzących na słynną Orlą Perć. Nietrudna do przejścia. Brak jakichkolwiek sztucznych ułatwień.

Za schroniskiem „Murowaniec” raźno i ochoczo kierujemy się w prawo niebieskim szlakiem. W prawie 30 minut (czyli dość szybko) dochodzimy do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Na rozdrożu zwracamy się w lewo. Droga prowadzi wokół lustra jeziora po kamieniach. Potem jednak możemy się nieco zmęczyć – trochę pod górkę. Po 20 minutach skręcamy w lewo zgodnie z biegiem zielonej perci.
Po przejściu kolejnego skrzyżowania wędrujemy przez dość duże głazowisko – nic to jednak strasznego, a zbocza są gdzieniegdzie porośnięte trawami. Przechodzimy bardzo blisko Zmarzłego Stawu (ciekawy widok). Na szlaku ponadto kilka niewielkich skalnych komplikacji. Zaraz wejdziemy do Koziej Dolinki i będzie pięknie. Ale spokojnie.
Mamy już dosyć wysiłku fizycznego, a niebawem będzie jeszcze jedno rozwidlenie. Niejako nasza łagodna i malownicza „zielona dróżka” kieruje się bardziej na lewo. Teraz śmigamy wygodnym chodnikiem, wkrótce niełatwymi kamiennymi schodami. W początkowej fazie przez chwilę kroczymy także po charakterystycznych scalonych blokach. Ciężko jest. Dokoła nas piarżysko i w niektórych miejscach trawa. Nagle stajemy znowu na krzyżówce – rozpoczyna się czarny szlak Żlebem Kulczyńskiego. Aczkolwiek my nie zmieniamy perci, dalej idziemy zielono znakowaną.
Dróżka potem wiedzie zakosami. Strome podejście zmusza do dość dużego wysiłku. Przechodzimy przez rumowisko skalne. Niekiedy stąpamy po żwirze lub piachu – wszystko niezwykle sypkie; strasznie ślisko! Trasa trochę łagodnieje na moment przed połączeniem ze słynną Orlą Percią (trawers przez piarżysko). Etap graniowy jest króciuteńki i zadziwiający w swej prostocie. Z Zadniego Granatu wspaniała panorama Tatr Wysokich we wszystkie strony. Tatry znowu świetnie widać!
Zejście tą samą drogą, co weszliśmy, albo kontynuujemy wyprawę Orlą Percią, z której później schodzimy na kilka różnych sposobów. Musimy jednak pamiętać, że tym słynnym tatrzańskim szlakiem wolno nam iść tylko na przełęcz Krzyżne albo Kozi Wierch, gdyż fragment Zawrat-Kozi Wierch jest jednokierunkowy. Na szczęście.