Internetowy poradnik

Strona główna > Turystyka > Na Rysy!

Na Rysy!

Środa 14 sierpnia 2013, przez natatry

Rysy są najwyższym szczytem Polski. Co ciekawe, ich najwyższy wierzchołek (2503 m) leży już po stronie słowackiej. Graniczny niewiele niższy – 2499 m. Na szczęście możemy wejść na wszystkie.

Rysy leżą w głównej grani Tatr Wysokich i górują nad dolinami: Mięguszowiecką, Rybiego Potoku i Białej Wody. Pierwsze wejście odnotowano 30 lipca 1840 roku (dokonał tego nieustraszony Eduard Blasy). Z granicznego wierzchołka bez trudu dostrzec można prawie 100 innych szczytów i 12 stawów. Nazwa pochodzi od zaśnieżonego przez niemal cały rok żlebu, który z daleka wygląda jak rysa na ciemnej skale.
Szlak na Rysy znad Morskiego Oka jest jak na polskie Tatry średnio-trudny. O wiele łatwiejszy niż przesławna Orla Perć. Na pewno nie można go polecić osobom z dużym lękiem wysokości i słabą, żeby nie powiedzieć lichą kondycją fizyczną. Na najwyższy szczyt Polski wchodzi się czerwono znakowaną trasą. Za Bulą pod Rysami zaczynają się łańcuchy i… zabawa. Tuż przed wierzchołkiem najtrudniejsze miejsce na całej drodze – trzeba przejść wąską półką nad przepaścią z obu stron (prawie 500 m!). Ale tam jest więcej strachu niż faktycznej trudności.
Rysy są niejako z daleka zasłonięte przez Niżnie Rysy, które wznoszą się na 2430 m n.p.m. Te dwa szczyty rozdziela Przełęcz pod Rysami (Siodełko pod Rysami). Niżnie Rysy kiedyś określano mianem „Turka”, gdyż wielu przypominają głowę Turka w turbanie. Na grań Niżnich Rysów składają się między innymi: Spadova priehyba, Predna veza v Malych Rysoch (turnia), Spadowa Kopa, Prostredna strbina v Malych Rysoch (siodło). Fajne nazwy, nie? Niżnie Rysy mają dwa wierzchołki: główny i południowy. Wysokość tego drugiego wynosi 2405 m n.p.m. Jak na wierzchołki, różnica dość spora. No ale nie przesadzajmy.
Niestety nie wytyczono żadnego szlaku turystycznego na Niżnie Rysy. Niemniej jednak niesłabnącą popularnością cieszą się wciąż trasy taternickie. Najczęściej wybieranymi drogami na szczyt są: przez grzędy z Tomkowymi Igłami i przez tzw. Depresję Niżnich Rysów. Dla niedoświadczonych – powodzenia w szukaniu!
Wiele osób patrzących znad Morskiego Oka myli Niżnie Rysy z Rysami. Niestety trzeba podejść aż nad Czarny Staw, aby obejrzeć najwyższy szczyt Polski w pełni okazałości.