Internetowy poradnik

Strona główna > Moda > Młodzieńczy bunt i kryzys wieku średniego

Młodzieńczy bunt i kryzys wieku średniego

Piątek 24 maja 2013, przez apgreff

Są w życiu dwa etapy, które charakteryzują się popadaniem w skrajne emocje, wątpliwościami, chęcią zmiany grupy wiekowej i wieloma, nieprzemyślanymi działaniami. To nastoletniość i wiek średni.

Nastolatkowie przeżywają miłości swojego życia, poznają świat i za wszelką cenę chcą być dorośli, bo nie ma kontroli rodziców, jest wolność, można robić co tylko się chce. Dorośli z pewnym bagażem życiowym woleliby natomiast wyrwać się z obowiązków, pracy, chcieliby cofnąć się w czasie i przeżyć młodość jeszcze raz.

Prawda jest taka, że każdy człowiek, niezależnie od wieku i przeżytych chwil chce być sobą i pokazać siebie. Symbolem takiego stanu umysłu są trampki. To bunt, to oryginalność, to chęć powiedzenia „Moja strona, moja mocna strona to niesamowita wiara w siebie, niezniszczalność, jestem najlepszy, bo jestem sobą i nikt i nic nie jest w stanie wmówić mi, że tak nie jest.”

I faktycznie, da się zauważyć zarówno wśród młodych jak i u starszych osób słynne obuwie sportowe. U nastolatków to już nie dziwi i nie zaskakuje, nawet w najmniej oczekiwanych połączeniach – już nawet do matury chłopcy podchodzą w garniturze i trampkach, jednak u dorosłych osób czasem może to wzbudzać mieszane uczucia.

Być może dlatego, że powszechnie utarło się, że tego typu obuwie jest przeznaczone właśnie dla młodych i sportowców, jednak kryzys wieku średniego często powoduje chęć powrotu do przeszłości za wszelką cenę. Wielu stara się przeżyć drugą młodość, czuje się wtedy o wiele lepiej i zapomina o troskach, jakie niesie ze sobą marny żywot pracownika o przeciętnych zarobkach i wielu godzinach za biurkiem, wracającego do domu, w którym czeka niezadowolony małżonek / małżonka bez obiadu, ale z nogami na stole i gazetą tuż obok.

Trampki odmładzają, ta śmiało postawiona teza z pewnością zostanie poparta przez wielu najzwyklejszych ludzi, którzy obserwują wygląd, stylizacje u innych osób. Udowadnianie sobie, że „moja strona z której nie każdy mnie zna to szalony nastolatek” lub „w głębi duszy wiem, że jako piętnastolatek jestem gotowy prowadzić dorosłe życie i znaleźć pracę” to nic innego jak walka z tym, co nas gryzie od środka i próbuje wmówić, że etap życia, w którym się znajdujemy jest na ten moment dla nas nieodpowiedni i najgorszy. Prawda jest taka, że bez względu na wiek, człowiek i tak będzie chciał dodać lub odjąć sobie lat.