Internetowy poradnik

Strona główna > Kultura > Łyżworolkowa rewolucja.

Łyżworolkowa rewolucja.

Czwartek 17 kwietnia 2014, przez admin

W dzisiejszych czasach coraz większą uwagę przywiązuje się do sposobu przemieszczania się z domu do pracy i z powrotem. Ludzie, którzy mieszkają na peryferiach miast, a pracują w ich centrum, potrzebują szybkiego, ekologicznego środka transportu, który w dodatku ma być tani. Na pierwszy rzut oka dobrą opcją byłby rower, jednak nie każdy ma miejsce, gdzie może go bezpiecznie zaparkować. Doskonałą alternatywą są łyżworolki, oczywiście mówię o prawdziwych łyżworolkach Rollerblade, a nie jakichś tam wrotkach dla dzieci.

Łyżworolki są bardzo tanie w zakupie, ich ceny wahają się od 300 do 3000 zł (górna granica to łyżworolki zawodnicze, specjalnie odlewane pod stopę klienta). Doskonałą łyżworolką, która sprawdziła by się jako transport między domem a pracą jest Rollerblade Crossfire 90. Tą łyżworolkę wykorzystała także francuska policja, do patrolowania dużych miast- m.in Paryża. Rozwiązanie okazało się świetnie policjanci wyposażeni w rolki Crossfire 90, byli w stanie łapać nawet samochody stojące w korkach. Wzorując się na Francji, rząd Chin także wyposażył część służb mundurowych w łyżworolki Rollerblade, można ich spotkać np. w Hongkongu.

Kurierzy rowerowi to już także przeżytek. Nowoczesny kurier posiada teraz łyżworolki, których nie musi nigdzie zostawiać i przypinać, aby wejść do budynku. Co więcej na łyżworolkach kurier cały czas ma wolne ręce i z pewnością nie spadnie mu łańcuch z kół, ani nie złapie gumy, tak jak to się zdarza na rowerze. Nic dziwnego, że w ostatnim czasie firma kurierska Fedex zakupiła dla swoich pracowników kilka tysięcy par łyżworolek Rollerblade Crossfire 90. Będą oni rozwozić dokumenty w błyskawicznym tempie na terenie dużych zatłoczonych miast, głównie głównie amerykańskich.

W Polsce łyżworolki, dzięki temu, że nie są określone w żaden sposób w przepisach prawnych, są w pewnym sensie uprzywilejowane. Osobę na łyżworolkach, z prawego punku widzenia, w ruchu miejskich traktuje się jako pieszego w butach. Dzięki temu na łyżworolkach można jeździć po drodze, chodniku, pasach dla pieszych, właściwie wszędzie! Co więcej podczas jazdy można też mieć dowolną ilość alkoholu we krwi.

Patrząc na możliwości, cenę, taniość eksploatacji, łatwość użytkowania oraz ekologiczność, łyżworolki są na prawdę rewolucją jeżeli chodzi o przemieszczanie się na małe odległości w zatłoczonych aglomeracjach. Przeszkodą dla nich jest jedynie infrastruktura, ponieważ wymagają one prawie idealnie gładkiej, utwardzonej powierzchni.