Internetowy poradnik

Strona główna > Zdrowie > "A l k o h o l i z m"

"A l k o h o l i z m"

Sobota 11 maja 2013, przez admin

Powiedział ktoś, kiedyś, że wszystko jest dla ludzi - i trudno się z tym nie zgodzić, jednak umiar, zdrowy rozsądek i pokora dla własnych możliwości powinna iść w parze z tym powiedzeniem. A wielu z nas nie ma tego umiaru i tej pokory, jako ludzie nie mamy także recepty na wieczne i zdrowe życie - dlaczego więc podejmujemy czynności dla nas samych destrukcyjne?

O alkoholu powiedziano i napisano już wiele. Ta używka znana jest już od czasów starożytnych, gdzie utrzymywała pozycję środka kojącego i pozycję tą udało jej się zachować do dzisiaj. I nie będzie w moich słowach zbędnej przesady, kiedy napisze, że alkohol nie jest "obcy" dla zdecydowanej większości z nas. A jednak coraz częściej okazuje się, że alkohol i życie człowieka nie tworzą "dobranej pary". Sytuacja dodatkowo zaczyna wymykać się spod kontroli, kiedy alkohol to środek, tworzący inną rzeczywistość, w którą uciekamy, aby tam osiągać różnorodne stany emocjonalne: odprężyć się - gdy jesteśmy zbyt napięci, odzyskać humor - kiedy jesteśmy przygnębieni, znaleźć rozwiązanie - kiedy nie mamy dobrego pomysłu... w końcu alkohol pozwala "przeżyć dzień".

Definicja nałogu mówi, że termin ten formalnie oznacza uzależnienie fizyczne, jednak konsekwencje psychiczne nieodłącznie występujące przy nałogu, powodują rozszerzenie tej definicji na określenie uzależnienia, które jest na tyle poważne, że dane zachowanie stało się przymusowe i jednostka nie ma nad nim wystarczającej, dowolnej kontroli. Jak pisze prof. Philip Zimbardo (Psychologia i życie): "psychologiczne i społeczne konsekwencje są nie mniej poważne niż fizyczne. Na poziomie psychologicznym występuje utrata zaufania do siebie i poczucia samokontroli, ponieważ nałogowcy zaczynają określać siebie jako niezdolnych do kierowania swym własnym postępowaniem. Tej obniżonej samoocenie towarzyszy utrata zainteresowania zwykłymi czynnościami i celami życiowymi, gdyż nałóg zajmuje ich miejsce w życiu jako centralny czynnik wzmacniający."
Z konsekwencji fizycznych wystarczy, że wymienię marskość wątroby, alkoholowe zapalanie wątroby, nowotwór wątroby, a także uszkodzenia serca, mózgu i nerwów, alkohol przyczynia się także do rozwoju nowotworów krtani, przełyku i trzustki. Rozpatrując aspekty poza fizyczne, to największym z nich są "przepijane" pieniądze.

Jeśli wszystko to już wiemy, to zastanówmy się, co powoduje, że ludzie sami się wyniszczają?

Dlaczego ludzie zaczynają?

A odpowiedzi można znaleźć wiele.

Często danych zachowań uczymy się od dorosłych, obserwując ich nawyki i przyzwyczajenia. Dziecko widzące pijących rodziców wie, że jest to pewien styl życia, obcuje z przyczyną jak i skutkiem: widzi reakcje rodziców, widzi sytuacje i widzi, że tak można. Samo nie może zweryfikować, że często to zachowania destrukcyjne, gdyż nie posiada takiej wiedzy, zresztą - do pewnego wieku wiedzę dziecka tworzą sami rodzice. Jednak nie sami rodzice są tu winni, jest to także wina utrwalania w świadomości "scenek", które wiążą się z "dobrym trunkiem". Ile razy widziałeś w filmie przystojnego mężczyznę z kieliszkiem whisky, dobrze ubraną kobietę pijącą wytrawne, drogie wino, twardziela, siedzącego nad kuflem piwa?

Kiedy już dorastamy i wychodzimy z okresu, kiedy płaszcz rodziców chroni nas przed każdym nie udanym krokiem, spróbowanie alkoholu, w przeważającej ilości przypadków, jest naturalną konsekwencją. Dodatkowo w tym okresie wytwarza się presja ze strony innych nastolatków - jeśli chcesz być akceptowany bądź przebojowy, odważny i zawsze gotów na nowe wyzwania. To pozytywne cechy, jednak w zestawieniu z alkoholem oznaczają, że powinieneś wiedzieć, jak to smakuje, innymi słowy musisz spróbować, choćby po to, aby mieć się czym pochwalić. Żałosne jest to, że chwalić się, nie masz czym.

O ile pierwszy krok tworzy się pod wpływem zachęty społecznej, to w zrobieniu drugiego pomagają nam przyjemne doznania, które wprawiły nas w dobre samopoczucie, już wiemy jak to smakuje, już wiemy jak reagujemy i im bardziej jest to reakcja przyjemna, tym bardziej mamy ochotę ten stan wytworzyć raz jeszcze. Co więcej umiarkowane picie alkoholu jest tolerowane przez prawo i jest już tak normalną częścią naszej codzienności, że nawet nie zauważamy jej objawów wokół siebie.

I jest jeszcze jedna ważna kwestia, każdy z nas żywi przekonanie o możliwościach panowania nad sobą, o opanowanej do granic perfekcji samokontroli, o nieograniczonych możliwościach i o tym, że niemal wszystko nam wolno. Jednak jak pokazuje życie to wszystko może być tylko nic nie wartym obrazem - takich nas, jacy byśmy chcieli być.

Alkoholik, lub mówiąc mniej emocjonalnie, jednostka uzależniona od alkoholu, nie budzi współczucia, jest potępiana bo przecież "to wszystko jest na własne życzenie", jest pozostawiona sama sobie i krytykowana za nieodpowiedzialność. A życie alkoholika to ciągłe ucieczki w stany, w których życie jest łatwiejsze do zniesienia, to problemy, które ustępują z chwilą wypicia, to lęk przed wytrzeźwieniem i kolejna ucieczka. Czym jest życie rodzin alkoholika? To temat na kolejne rozważanie, to temat, który aż boję się podejmować...

Czołowy ekspert w dziedzinie badań nad nadużywaniem alkoholu E.M. Jellinek, stwierdził, że alkoholizm to proces chorobowy, w którym defekt fizyczny powiększa się wraz z upływem czasu i wzrostem konsumpcji alkoholu. Wyodrębnił on pięć głównych typów alkoholizmu:
1. alkoholizm alfa: psychiczne uzależnienie się od alkoholu
2. alkoholizm beta" pojawienie się komplikacji fizycznych, a w pewnych przypadkach uzależnienia fizycznego
3. alkoholizm gamma: wytworzenie się tolerancji na alkohol, co powoduje, że alkoholik pije coraz większe jego ilości
4. alkoholizm delta: stale wzrastający poziom alkoholu we krwi i niezdolność do powstrzymania się od picia przez dłuższy okres
5. alkoholizm epsilon: picie znacznych ilości alkoholu.
Typów tych nie należy traktować jako odrębne fazy alkoholizmu, tylko jako kontinuum, wzdłuż którego posuwają się poszczególne jednostki.

Leczenie

Wszelkie zakazy, kary pieniężne czy też więzienie są mocno nie zadawalającym sposobem powstrzymania ludzi od nadmiernego picia alkoholu. Poradnictwo dla ludzi z problemem alkoholowym opiera się przede wszystkim na zmienianiu postaw i stylu życia alkoholika, na pomaganiu w znajdowaniu zadawalających sposobów uporania się ze swymi problemami. Jednak w ogromnej większości przypadków nawyk picia jest tak silny, że niełatwo wyeliminować go w sposób trwały. W niektórych przypadkach skuteczne jest leczenie oparte na zasadach uczenia się. Zimbardo pisze, że pacjenta zmusza się do picia alkoholu zmieszanego ze środkami wymiotnymi, które powodują silne mdłości. W końcu wytwarza się związek warunkowy, wskutek czego, widok, zapach i smak alkoholu wywołują mdłości i wymioty. Zwykle potrzebna jest także psychoterapia, a często także poradnictwo rodzinne. W odniesieniu do pacjentów motywowanych do zmiany największe sukcesy przynosi na ogół terapia grupowa (np. terapia w ramach grupy Anonimowych Alkoholików). Grupy te działają na zasadzie zapewniania swoim członkom atmosfery zaufania, wzajemnego zrozumienia i oparcia emocjonalnego.

...

Myślę, że powiedzenie: wszystko jest dla ludzi, powinniśmy zmodyfikować o dalszą jego część - wszystko jest dla ludzi myślących, rozsądnych i świadomych własnych słabości. Alkohol to nie tylko związek chemiczny, to substancja, która upokarza, upadla, niszczy nie tylko ciebie człowieku, ale także twoich bliskich. Wielu z nas powinno uświadomić sobie, że wokół nas jest wiele sił, które mogą pokierować naszym zachowaniem w taki sposób, że będziemy robić właśnie te rzeczy, co do których jesteśmy pewni, że nigdy byśmy nie zrobili.